RSS
niedziela, 16 września 2007
Mały gipsiarz

Tom wyglada teraz jak bokser przed walką, jeszcze zamin nałoży skórzane rękawice. Ma zabandażowane obie dłonie.

Zmiany opatrunków co dwa dni - na szczęście oprócz ewentualnych przejawów niecierpliwości Tom nie zgłasza, żeby jakoś bolało. Tylko dla nas to wielka operacja :) Rozkałdamy cały "warsztat" na blacie w łazience i zmieniamy. Tata trzyma dziecko, a mama "operuje". :)) mam nadzieję, że nie zepsujemy tego co nam doktor Habenicht wydziergał. Właściwie wszystko ładnie się goi. Blizny są cieniutkie i blade, bez śladu jakiegoś obrzęku. Najgorzej u nasady kciuków. Oba były przecież rotowane i nieco naciągali tam skórę. Jeszcze wcześnie na ocenę, ale wydaje się nam, że ładnie to wszytko wygląda.

Wkrótce będzie można uwolnić palce długie i w końcu Tom będzie miał mozliwość chwytania. Strasznie się wkurza bo nie może nic podnieść rączkami. Uzywając obu nóg potrafi dociągnąć zabawkę do pyszczka, ale strasznie długo mu schodzi, a dziąsła swędzą :D

Gips zostaje jeszcze na 3 tygodnie, a potem zmiana w Hamburgu. Póki co nasz mały gipsiarz wywija tą rączką we wszystkie strony i nasłuchuje jak fajnie stuka o różne powierzchnie. A jak fajnie można zdzielić brata !!! w końcu ma jak się bronić przed Matem :) bo to naprawdę boli jak tak się zamachnie tym gipsem.

Powolutku zaczynamy myśleć o siadaniu ale chyba bez sprawnych łapek do podpierania trochę nam zejdzie zanim uda się złapać równowagę. Oczywiście ... martwię się czy nie ma opóźnienia i czy zdążymy nadrobić, ale ja przecież ciąglę się martwię i zwykle niepotrzebnie :)))

Na szczęscie w końcu zaczął normalnie jeść i patrząc na ubranka, to rośnie szybciej niż Mat.

4 października mamy wizytę u genetyka - dowiemy się czy Tomiś nie ma przypadkiem jakiegoś większego bałaganu w chromosonach. Osobiście nie sądzę. W końcu ma geny po nas ;)

Kiedy sończy się to ząbkowanie i zaczniemy przesypiać noc ???

Papa Tomisiu, Papa Matysiu.

22:03, mama_toma
Link Komentarze (1) »
sobota, 08 września 2007
Wróciliśmy :))

Jesteśmy !!!

9 i pół godziny jazdy i prawie 1000 km plus postój na obiad.

Tom jest bardzo dzielnym chłopakiem. :) jeszcze dziś rano zmiana opatrunku po wyciagnięciu szwów i jazda. Strasznie już nam się śpieszyło do domu. No i prowadziła mama więc szybko nam poszło.

Idziemy spać.

22:05, mama_toma
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 września 2007
MAMA TOMA PISZE SMS-y 4 (2.09)

Wypisani, zmiana opatrunków z wielkim krzykiem, dostałam czopki /dla Toma/ i kolejna zmiana we wtorek. Na razie to straszne te łapki :/ Dużo śpi, dużo płacze, mało je.

tata toma 

22:52, mama_toma
Link Dodaj komentarz »
MAMA TOMA PISZE SMS-y 3 (31.08)

Ma po trzy paluszki, lewy kciuk jest niewyrotowany i długi, szwy cieniutkie, niespuchnięte i węzeł na węźle, mnóstwo. W prawym kciuku jest drut i dalej gips. Zrobili dziś zdjęcie. Trochę krwawił po zmianie opatrunku, ale teraz stanęło, mam nadzieję, że nie będzie z tym problemów. Trochę marudzi i wcale nie chce mleka:(

tata_toma

22:45, mama_toma
Link Dodaj komentarz »