Blog > Komentarze do wpisu

hmmm, no więc na pierwszy rzut oka widać, że nie jestem urodzoną bloggerką ...:)

 

Bardzo przepraszam wszystkich tych, którzy tu zaglądali w nadziei, że znajdą dalszą część historii o dzielnym Tomie i jego łapkach.

Bardzo nam wszystkim było potrzebne takie publiczne wylewanie łez i trosk, i wiedza, że są tacy, którzy się interesują, trzymają kciuki, chcą pomóc. Proszę jednak o zrozumienie - dla mnie Hamburg, wada naszego dziecka, to całe zamienie to wielka trauma. Ogromna odpowiedzialność za dalsze życie naszego syna i jego jakość, którą musieliśmy udźwignąć i nie zawieść, nie mieć wątpliwości tylko przeć do przodu, trochę nas zmęczyła. To był ogromny ciężar, który zrzuciliśmy na upatrzonej przez nas doraźnej mecie. Musieliśmy wszyscy troszkę odpocząć. Pewnie dlatego nawet tu nie zaglądałam. Dziękuję wszystkim, którzy mimo wszystko zaglądali :)

 

Wiele się udało - Tom ma 10 palców - pierwszy level za nami. Ale przed nami jeszcze bardzo długa droga, na którą, choć bardzo nie chcemy, musimy zacząć spoglądać. Niestety odpuściliśmy intensywną rehabilitację. Ćwiczenia z mamą, zabawa chyba nie wystarczą. Zaczynają się krzywić te małe paluszki. Zaczynają rosnąć - to dobry znak - ale zaczyna być widać pierwsze przykurcze, "za ciasne" blizny, krótkie ściegna. Niestety Tom im starszy tym bardziej ma swoje zdanie na temat ćwiczeń i bardzo to opornie idzie. Oczywiście ... damy radę.

 

Poza tym nasz mały chłopczyk jest świetny - rozwija się, gada, kombinuje, łobuzuje i coraz częściej tłucze swojego brata. Uwielbia pracę narzedziami taty, za to nie przepada za rysowaniem bo trzymanie kredki jest zbyt wymagające, a nasz chłopak wydaje się być raczej mało ambitny :). Chyba leniuszek bardziej do niego pasuje ;) Jest coraz ładniejszy, bo coraz bardziej podobny do mamy :P i coraz mądrzejszy... a to nie wiem po kim ;)

 

Aha .. i nasz mały cwaniak , który przy przewlekle chorych łapkach, nieprzydatnych w upadkach wypracował sobie swietne poczucie równowagi i doskonale balansuje ciałem. To umiejęstności, dzieki którym na nartach jeździ lepeij niż Mat - starszy brat :)))) ... to dumna mamuska pisała :P

 

Całuski chłopczyki :*

niedziela, 22 lutego 2009, mama_toma

Polecane wpisy

  • jesteśmy...śrubki kręcimy

    Jesteśmy, jestesmy. już właściwie dawno, ale już wcześniej nie miałam czasu, a co dopiero teraz kiedy doszło jeszcze śrubkowanie. Myślę, że wkrótce uda nam się

  • CHODZI !!!

    Nasz dzielny syneczek CHODZI :))) No może jeszcze niezbyt pewnie i biegać jeszcze nie umie, ale z łobuzerską minką przemierza nasze przestrzenie domowe. Dużo le

  • Mam już rok

    Tom skończył roczek...:) To był rok pełen sprzeczności - długi, a jednak nie wiem kiedy minął, wiele było smutków ale jescze więcej radości, trochę jestem zmęcz